Zosia Samosia farbuje włosy

Po pierwsze najczęściej okazuje się, że na głowie mamy zupełnie inny kolor niż ten proponowany na opakowaniu kupionej przez nas farby. Dlaczego się tak dzieje? Dlatego, że najczęściej błędnie oceniamy swój własny, naturalny odcień wlosów. Kolor wychodzi więc albo za ciemmny, albo za jasny, albo nie wychodzi w ogóle, nierzadko przybierając poświaty zieleni ( w przypadku blondów), fioletu lub wszelakich odmian szarości. W takich wypadkach nasza Zisia Samosia leci po następną farbę, zapominając zupełnie o zasadzie, że farba farby nie rozjaśnia, albo o zasadach wykluczania się kolorów. Kolejne 30 zł pustoszy kieszeń, a wlosy Zosi są w opłakanym stanie po dwóch, zazwyczaj mocno agresywnych, aplikacjach farby. O takich szczegółach, jak nie dofarbowane odrosty z tyłu głowy nie wspominając. I co wtedy robi Zosia Samosia otóż udaje się do najbliższego fryzjera. Tam najpierw ratuje to, co da się się uratować jeśli chodzi o kolor, a potem umawia się na serie rekonstrukcji lub regeneracji włosów. O ile topnieją zasoby finansowe Zisi Samosi - tego na wszelki wypadek nie liczy.

To jednak nie najgorszy przypadek dotykający Zosię Samosię. Zazwyczaj miłosniczki samodzielnego farbowania włosów zapominają o wcześniejszym zrobieniu alergicznej próby przed nalozeniem farby.   Alergia na farby do włosów dotyczy w szczególności młodych osób, ale też takich, które silnie reagują na zawarte w farbach koncentraty pigmentów oraz oksydanty. Alergie mogą wywoływać parafenylenodiamina oraz inne związki, które znajdują się w większości farb dostepnych na polskim rynku. Unijne regulacje prawne zezwalają na 6% zawartości tego związku w produktach do koloryzacji - a ztym bywa różnie. Dlatego zawsze warto czytać podane składy i sprawdzić je np. w internecie.

W łagodnych przypadkach alergia może objawiać się zapaleniem skóry głowy, a w skrajnych prowadzić do opuchlizny głowy, powiek i twarzy, a nawet niewydolności oddechowej. Wtedy najczęsciej taka kolorystyczne eksperymenty kończą się na ostrym dyżurze w szpitalu. A potem długim leczeniem dermatologicznych zazwyczaj dość kosztownym.

Pamiętając więc o mądrym o przysłowiu: Co tanie to drogie Zosiu Samosiu mocno się zastanów zanim ogarnie cię szał kolorystycznych eksperymentów. 

Wróć